Cała „Odważona” to rozmowa o kobiecości, terapii, szukaniu siebie. Mistyczne, niezbadane obszary, bo co to znaczy: być kobietą, być sobą? Uwierzcie, można się przekonać o tym, bardzo namacalnie, stając przed obiektywem aparatu.

Sesja zdjęciowa to męczące wyzwanie. Trzeba się spinać i napinać, układać w dziwne pozy, trochę, jak marionetka, operować ciałem nawet przez kilka godzin. Mimo to, obecność artysty i jego narzędzia pracy, wyzwala. Uwalnia osobność, pozwala poczuć się wyjątkowo, zrzucić na chwilę powłokę codzienności i stać się kobietą ze snów. Jak za dotknięciem różdżki! Wiele nie trzeba.

da-12

da-13

da-24

Gwoździem programu są jednak efekty. Kiedy po raz pierwszy widzi się zdjęcia z sesji, można oszaleć ze zdziwienia, zachwytu, radości. Na takich zdjęciach zawsze wygląda się pięknie. Obiektyw i wprawna ręka fotografa wydobywają na pierwszy plan atuty.

da-16

da-18

da-20

Właśnie dlatego uważam, że każda kobieta powinna choć raz w żuciu zrobić sobie sesję zdjęciową. A najlepiej powtarzać ją co dwa lata. Powodów jest mnóstwo, począwszy od tego, że to świetnie wietrzy nasze zaśniedziałe poczucie własnej wartości, poprzez to, że motywuje do zmian (fryzura, może jakiś nowy makijaż, a do tego oczywiście ciuchy!), a skończywszy na tym, że profesjonalne zdjęcia są POTRZEBNE. Na zdjęcie profilowe, do CV, na stronę www. Nie, selfie robione z rąsi, koniecznie z dziubkiem, NIE wystarczy.

da-25

da-29

da-37

da-40

Sesja to koszt? Tak, ale to też inwestycja w siebie. Kreacja swojego wizerunku, ciekawa forma poznawania siebie (na ile otworzę się przed obiektywem?).

da-21

da-27

Przedstawiam wam moją pierwszą w życiu sesję, z 2014 roku. To właśnie wtedy Katarzyna Kosakowska (zobaczcie) dostrzegła mnie na siłowni, znalazła na facebooku i zaprosiła na zdjęcia. Tak po prostu – obcą dziewczynę.

da-37

da-44

Te zdjęcia stały się bramą do myślenia o sobie w nieco inny sposób. Czy ja mogę stać się modelką? Tak, jestem nią! Każda może być.

da-31

da-32

da-35

da-42

da-48

Polecam.