W sekcji „co nowego” na pewno powinno pojawiać się… coś nowego. Dlatego spieszę donieść, że pracuję w pocie czoła nad nową powieścią. Po długich poszukiwaniach, znalazłam wydawcę i myślę, że jesienią książka się ukaże.

Bardzo na to czekam, bo zanim udało mi się w końcu znaleźć partnera do współpracy, musiałam na nowo uwierzyć w siebie i otrzeć łzy. Nie zawsze jest bajkowo i nie zawsze to, co piszesz, będzie przyjęte na rynku. W takich chwilach nie można zrobić nic więcej poza tym, by zacisnąć zęby i pisać. Pisać, aż do skutku.

Aż w końcu przychodzi ten moment, kiedy twoja praca przynosi owoce.

Oprócz tego, założyłam kanał na YouTube. To spełnienie marzenia, które już od jakiegoś czasu we mnie dojrzewało. Kanał jest młodszym bratem mojego bloga Książki Zbójeckie, który istnieje od 2011 roku. Bardzo ucieszę się z każdej subskrybcji!

Wracam do pracy i wierzę, że już niebawem będę się mogła dzielić z wami kolejnymi, dobrymi wieściami.