„Odważona. Dziewczyna minus 70 kg”

premiera 15 lutego 2017, wyd. Pascal.

Odważona to nie historia o diecie cud, wyrzeczeniach i godzinach spędzonych na siłowni. To dużo więcej: poruszająca, bardzo osobista opowieść o tym, jak rodzi się kobiecość.

W świecie, w którym ideałem jest rozmiar 34, bycie grubym to grzech, a bardzo grubym – grzech niewybaczalny.

Jak to jest iść ulicą z obfitym biustem, masywnymi nogami, potężnymi ramionami i dużym brzuchem? Zbierać zdumione spojrzenia, złośliwe uwagi i dobre rady – kto wie, czy nie bolą bardziej niż ciosy? Danuta Awolusi bez znieczulenia obnaża rzeczywistość, w której nie ma miejsca na inność. Dzieli się trudnymi emocjami z perspektywy osoby, która doskonale poznała smak bycia kobietą w rozmiarze XXL.

Dlaczego postanowiła zmienić rozmiar na mniejszy? Jak tego dokonała? Jakie błędy popełniła? I jaką osobą się stała, gdy dodała życiu lekkości?

 

Fragmenty

Recenzje

Zapewne myślicie, że ta książka to jakiś kolejny poradnik dla tych, którzy pragną schudnąć. Otóż nic podobnego! To historia kobiety, która ważyła 140 kg, pragnęła być niewidzialna dla wszystkich w koło, wstydziła się swego ciała, miała własne kompleksy. Ale w końcu postanowiła coś z tym faktem zrobić – sama bez niczyjej pomocy. Czy jej się to udało? Sprawdźcie.

 

Grazia Czytaninka, Lubimyczytac.pl

Nadszedł czas całkowitej negacji swojego ciała i stałych nieprowadzących do poprawy diet. Danutę Awolusi znałam jako autorkę książki „Na wysokim niebie”, powieści, która zrobiła na mnie ogromnie wrażenie. Prawdziwa, pełna realizmu, przykuła moją uwagę na dłużej. Tam również bohaterka po wcześniejszej ignorancji, walczyła o swój wygląd. Pierwsza moja reakcja na „Odważoną” to ogromne zaskoczenie, lecz i podziw. Nikt, kto nie miał problemów z wagą nie zrozumie, jak często trudno jest po pierwsze zmotywować się do działania, a po drugie nie zwracać uwagi na otoczenie. I właśnie ten aspekt swojej historii autorka podkreśla wielokrotnie.

Małgorzata, Lubimyczytac.pl

Pierwsza myśl, jaka mnie dopadła, gdy do rąk wzięłam książkę, to „No ładnie, kolejny nudny poradnik”. A jednak okazało się, że to wcale nie jest poradnik, a wartościowa historia kobiety, która postanowiła wziąć życie w swoje ręce. Ważąc aż 140 kilogramów miała ogromne kompleksy, wstydziła się swojego ciała i siebie, nie chciała, żeby ktokolwiek ją widział. Stała się więźniem własnego ciała, w którym nie czuła się wcale dobrze.

 

BookParadise, Lubimyczytac.pl

Świetna, szczera i bardzo prawdziwa historia. Tej książki się nie czyta tylko „połyka” w całości. Myślę, że każda osoba znajdzie trochę siebie w tej opowieści i to w szerokim kontekście aspektów psychicznych. Polecam!!!

 

Agnieszka Świderek, Lubimyczytac.pl

ZDJĘCIA W KSIĄŻCE

Nad zdjęciami pracowała Katarzyna Kosakowska.